Wielokrotnie wspominałam, że choć sama nie jestem fanką makaronu (bo dobra, dla mnie to żaden fun i nie do końca przekonuje mnie jego wartość odżywcza), staram się wymyślać dla P. różne wersje jednej z jego ulubionych potraw. Przy dystansach, które przebiega w ramach swoich treningów (ostatnio poleciał 30 km) porządne naładowanie się węglowodanami jest nawet całkiem zasadne.
Lasagne ze szpinakiem:
Część zielona:
2 cebule
oliwa
3 ząbki czosnku
2 paczki mrożonego szpinaku (lub świeży, drobno pokrojony)
Paczka granulatu sojowego
+opakowanie płatów makaronu
1. Posiekaną cebulę podsmażyć na oliwie.
2. Granulat sojowy podgotować 5 min w wodzie z dodatkiem sosu sojowego
3. Odcedzoną proteinę dorzucić do cebuli, po chwili dodać szpinak i przyprawy (czosnek, pieprz, sól i gałka muszkatołowa - idealny zestaw do szpinaku), smażyć kolejnych kilka minut.
4. Gotowe.
Paczka granulatu sojowego
Przyprawy:
gałka muszkatołowa
sól
grubo zmielony czarny pieprz
sos sojowy
+opakowanie płatów makaronu
1. Posiekaną cebulę podsmażyć na oliwie.
2. Granulat sojowy podgotować 5 min w wodzie z dodatkiem sosu sojowego
3. Odcedzoną proteinę dorzucić do cebuli, po chwili dodać szpinak i przyprawy (czosnek, pieprz, sól i gałka muszkatołowa - idealny zestaw do szpinaku), smażyć kolejnych kilka minut.
4. Gotowe.
Beszamel:
Około pół litra mleka roślinnego
3 łyżki mąki pełnoziarnistej
olej/oliwa
olej/oliwa
1. Na głębokiej patelni (suchej) ląduje mąka, kiedy zacznie się rumienić, dodajemy kilka łyżek oliwy i chwilę mieszamy.
2. Stopniowo dolewamy mleko (prawdopodobnie dobrze będzie zmniejszyć ogień pod sosem) i cały czas mieszamy. Kiedy mikstura gęstnieje dolewamy kolejną porcję mleka. W zależności od mąki trzeba będzie dodać nieco inną ilość płynu, sos powinien mieć konsystencję lekko budyniową. Robią się grudy? Nie szkodzi, jeśli ciężko będzie je rozbić (przy mące pełnoziarnistej nie jest to trudne), można odpalić trzepaczkę albo przez chwilę potraktować sos mikserem :)
3. Dodajemy przyprawy.
W wysmarowanej olejem formie układamy warstwy:
- makaron
- zielony sos
- makaron
- beszamel
- makaron
...itd.
Ostatnią warstwę stanowi makaron polany beszamelem - zapieka się trochę jak ser :)


