Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dywagacje nie na temat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dywagacje nie na temat. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 października 2017

Back in black

3 października 2017, Warszawa

Długo mnie tu nie było (ponad dwa lata!), w międzyczasie zmieniło się mnóstwo rzeczy. Dla tego miejsca najważniejsze jest pewnie to, że przestałam eksperymentować w kuchni i w zasadzie poruszam się w obrębie kilku potraw. Dobrze mi z tą przewidywalnością. A dla internetowej bazy przepisów to żadna strata, bo wege blogów nie brakuje (a do tego Jadłonomia wydała dwie książki).

Moja aktywistyczna natura zboczyła z kulinarnej ścieżki już dość dawno, patrząc na etykiety postów, najwięcej miejsca i tak od jakiegoś czasu poświęcam na to, co lubię najbardziej, czyli na krytyczne przyglądanie się rzeczywistości.

Wracam do zapisywania obserwacji - nic tak nie służy rzetelnej analizie, jak zamiana myśli w słowa.

---


28 listopada 1918 minie sto lat od podpisu Piłsudskiego pod dokumentem, który ogłosił, że kobiety w Polsce posiadają czynne prawo wyborcze.



Nie napiszę, że Piłsudski przyznał kobietom prawa, bo - podobnie jak w innych krajach - kobiety wywalczyły prawa wyborcze. Nikt im ich nie dał z własnej woli, nikt nie wysunął takiej inicjatywy. Wręcz przeciwnie. Histeryczki to najłagodniejsze określenie, jakie padało pod adresem kobiet, które otwarcie domagały się zmiany.

W przyszłym roku minie wiek od chwili, gdy kobiety stukały w okna willi Piłsudskiego parasolkami (to był bardzo zimny, listopadowy dzień) i swoją nieustępliwością wymusiły otwarcie im drzwi - nie tylko do domu Naczelnika, ale i polityki.


sobota, 26 lipca 2014

Wegański hostel - łódzka LaGranda



Wyobraźcie sobie hostel z wegańskim śniadaniem, falaflem w towarzyszącej mu klubokawiarni, ulotkami antyfutra w recepcji, hostelowym psem, poranną kawą z mlekiem sojowym, plakatami społecznych akcji na ścianach. Tak, jest taki. W samym środku Polski. Oto łódzka LaGranda.

Wypad do Łodzi zaledwie dwudniowy, do tego niemal bez przerwy w strugach deszczu. Ale za to pełen spacerów, zabaw analogiem, jedzenia na mieście i bardzo dobrej kawy.

Recepcja LaGrandy ze ścianą, na której można zostawić swój ślad.
Klubokawiarnia LaGranda w podziemiach hostelu. Wegańskie jedzenie, piwa regionalne, gry. 


Drzwi do jednej z toalet w klubokawiarni



Czekolada fair trade do picia (m.in. malinowa i karmelowa)




Ekipa LaGrandy (zdjęcie ze strony hostelu)


***





















poniedziałek, 30 grudnia 2013

2014

Czego życzycie sobie i innym w 2014 roku?

Sobie życzę:

Spokoju.


Miejsca, które jest azylem niezależnie od okoliczności. 
Nawet, jeśli tą przestrzenią jest tylko obecność kogoś.







Bycia z samą sobą w dobrych relacjach.






Umiejętności wypatrywania wśród nawału bzdur rzeczy naprawdę ważnych.





Aktywizmu :)








 Bo chyba zima nie może trwać wiecznie. 



A całej reszcie świata życzę dobrych wyborów.




Zrozumienia, że nie jesteśmy sami.




Kierowania się prostymi zasadami, bo mimo całego skomplikowania świata, 
pewne rzeczy są naprawdę proste.



Świadomości.



I odwrócenia proporcji.