Pogoda fantastyczna, nawet nie chce mi się myśleć o odpalaniu piekarnika, kuchenki czy czegokolwiek innego, co wydziela ciepło. Wciągam więc niemal same owoce i warzywa, korzystając z paru wolnych dni (pierwszy raz od bardzo dawna spałam więcej niż kilka godzin) wypijam nieprzyzwoite ilości ulubionej kawy (tu akurat nic się nie zmieniło) i pożeram książki.
Jedynym kulinarnym odstępstwem od surowizny są koktajle z mrożonych bananów, od dziś moja ulubiona wersja z masłem orzechowym i czekoladą ma poważną konkurencję - połączenie świeżej mięty i jagód dosłownie powaliło mnie z nóg!
Koktajl z jagód i mięty:
Kubek zamrożonych jagód
3 zamrożone banany
5-6 dużych liści świeżej mięty
wanilia (u mnie pasta, może być ekstrakt lub olejek)
1-1.5 kubka mleka sojowego (użyłam trochę naturalnego i trochę waniliowego)
czubata łyżeczka cynamonu
opcjonalnie, jeśli ktoś jak ja wplata koktajle w treningi, porcja białka sojowego
Kubek mleka spieniamy blenderem (pozostałe pół kubka proponuję zostawić jako ewentualne uzupełnienie, jeśli koktajl będzie za gęsty - bez białka sojowego taka ilość powinna wystarczyć), dodajemy cynamon, wanilię i jagody, rozdrabniany dalej. Następnie dodajemy zamrożone plasterki bananów (stopniowo, niech blender to przetrzyma) i wreszcie liście mięty. Aksamitny koktajl jagodowo-miętowy gotowy! Świetnie smakuje posypany wiórkami kokosowymi.