Baaardzo dobre ciasto na pizzę:
300 ml ciepłej wody
pół kilograma mąki pszennej z czego 1/4 to mąka pełnoziarnista
(może być tylko zwykła pszenna - po prostu nie miałam wystarczającej ilości i dodałam co było)
4 łyżki oliwy
2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka soli
2 dkg świeżych drożdży
szczypta bazylii
W wersji maszynowej wygląda to tak: wszystko ląduje w pojemniku i za godzinę urządzenie krzyczy z kuchni, że już zrobiło :) Wyciąga się wtedy ciacho, wykłada nim wysmarowaną oliwą blachę i wrzuca wszelkie wegańskie dodatki. Ja zrobiłam tym razem sos pomidorowy (podsmażona cebula, czosnek, pomidory w puszce, przyprawy), miałam w domu puszkę czerwonej fasoli i ciecierzycy, więc to wylądowało na wierzchu. Do tego jeszcze sporo przypraw i do pieca! Jeśli bez maszyny, to najpierw drożdże, cukier, odrobinę mąki i wody miesza się i zostawia do wyrośnięcia. Później dodaje resztę składników, zagniata i znów odstawia. Reszta czynności bez zmian ;)
A do pizzy oczywiście najlepszy ketchup na świecie, czyli WŁOCŁAWEK ze słoika - bez badziewia, konserwantów, glutu i innych śmieci.
I niech wreszcie zacznie świecić słońce, bo zdjęć się nie da robić!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz