wtorek, 10 lipca 2012

Obiad za mniej niż 10 złotych, czyli tani weganizm cd.





Dzisiejszy wpis jest kolejnym z cyklu - weganizm nie jest drogi. Prezentowany obiad to gotowe falafle polskiej firmy "Wegetarianin", którą mogę szczerze polecić za ten i kilka innych wegańskich produktów, które przydają się gdy nie ma czasu na dłuższe posiedzenia w kuchni. Oprócz falafli na stole pojawiły się ziemniaki i sałatka z pomidorów. Prosty, szybki obiad, którego koszt prezentuje się następująco:

Falafle - 4.50 paczka (około 20 kuleczek)
Ziemniaki - 0.80 groszy za kilogram
Pomidory (bazarowe) - 5 złotych za kilogram, a obiad poszło pół kilo.
Razem: 7.80 za dwie osoby, czyli 3.90 na osobę!
Można? ;)

ps. Zainspirowana wpisami pod ostatnim postem, gdzie wiele osób pisało, że jeden z zasadniczych zarzutów wobec weganizmu to czasochłonność i kosztowność, czy nie machnąć jakiejś międzyblogowej akcji "Tanio, szybko i wegańsko", co o tym myślicie?


16 komentarzy:

  1. Dorwałabym kilka paczek tych falafli gdybym kiedyś spotkała "wegetarianina" w markecie. Ohh!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W markecie to akurat nigdy ich nie widziałam - proponuję poszukać w małych sklepach ze zdrową żywnością, ja swoje kupuję w eko-budzie na bazarze.

      Usuń
  2. Smaczne te falafele? A pomysł na akcję rewelacyjny :) Czasochłonność i wysokie koszty to dwa najczęstsze argumenty przeciw weganizmowi. Trzeba pokazać, że są mylne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem jak najbardziej za! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdzie można dostać te produkty? Nigdy ich nie widziałam wcześniej ^^'.
    Jestem jak najbardziej za akcją, z chęcią się przyłączę i dodam kilka wpisów :)
    Można by tę akcję zorganizować na vegespocie (serwisie dla wegan i wegetarian, znasz? :])
    www.vegespot.pl
    Pozdrawiam, Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W budkach, sklepikach typu "eko", ale czasem trafiają się i w nieco większych sklepach - kiedyś kupowałam np. w samie koło "Smyka" (niegdysiejszej Remie 1000).
      Na pewno są w niektórych punktach sieci "Organic", ale tam ceny są zwykle porażające, np. te falafle widziałam ostatnio za 10 zeta...

      Usuń
  5. Akcja to dobry pomysł, od razu zaczęłam myśleć, jaki przepis bym podała:)

    Uwielbiam te falafle, u nas kosztują 5,60 za paczkę, ale jest ich wniej pełno i na pewno są warte swej ceny.

    OdpowiedzUsuń
  6. No dobra, to wezmę się za zrobienie jakiegoś bannera i wrzucę w najbliższym czasie :)
    Do boju dziewczyny! Go Vegan ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też jestem fanką tej firmy. Oni mają własną sklepu-jadłodajnię, gdzie podają najlepsze falafele na świecie z sosem tahini za całe 5zł.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wybacz, że anonimowo. Wybacz, że nie na temat. Czy można nabrać masy mięśniowej z białka roślinnego? Zwierzęce zawiera jednak lepsze proporcje aminokwasów, których mój organizm sam nie wytworzy. Dwa produkty, które znam i mają przyzwoite proporcje węgli i białek to otręby owsiane oraz spirulina i inne algi. Musiałbym jeść ich niebotyczną ilość by przytyć. Masz jakiś pomysł? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią odpowiem i obszernie napiszę post o białku i nabieraniu mięśni, zwłaszcza, że maniakalnie uwielbiam ćwiczyć, codziennie trenuję interwały, bieganie, robię też sporo ćwiczeń budujących mięśnie. Mój facet również się w to wkręcił i u niego chyba wydać najbardziej, że na weganizmie da się zbudować fajną klatę, nie mówiąc już o czworogłowych uda, które ma boskie ;)

      W skrócie: jemy dużo tofu, orzechów - to bardzo bogate w białko produkty, swojego czasu stosowałam też izolat białka sojowego w proszku - istna bomba białkowa (90% białka!).

      Jako inspirację polecam choćby to: 100% weganie, 100% mocy!
      http://www.youtube.com/watch?v=eDWQ2teUXwQ

      Usuń
  9. Napisałam dłuuugi post i wyłączyłam przeglądarkę przypadkiem :P. Napiszę więc w skrócie.

    Weganizm jest o tyle droższy od typowej diety, że typowa dieta składa się z białej mąki, makaronu, ryżu, ziemniaków, słabej jakości mięsa i jakiejś super minimalnej ilości warzyw. Na pewno kojarzycie takie najtańsze "jogurty" składające się z wody, skrobi i żelatyny z jakimiś barwnikami i aromatami- wiadomo, że to musi być tanie... Mięsożercy dbający o dietę nie wydadzą mniej niż weganin, a nawet więcej (mięso jest mimo wszystko drogie... roślinne salami z Czech wcale nie jest droższe od mięsnego, a przecież to jeden z tych droższych produktów). Najtaniej by było oczywiście jeść same nieprzetworzone rzeczy, sezonowo itd. ale ja lubię się czasem szarpnąć na np. mleko ryżowej, jakieś nietypowe składniki- to naturalne dla każdego, kto lubi jeść, nie tylko wegan. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps. pozwoliłam sobie zareklamować Twoje wpisy o tanim weganizmie na facebooku ;))

      Usuń
  10. Genialne!! Ja ostatnio prześcigam się z moim T. w wymyślaniu najtańszych a jednocześnie sycących i zdrowych obiadów za mniej niż 10 zł. Udaje się bez problemów!!

    OdpowiedzUsuń
  11. kurka, też chętnie zakupiłabym takie falafle, uwielbiam po prostu. Muszę poszperać w łódzkich wege sklepach.
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń