wtorek, 10 kwietnia 2012

Tydzień RAW i przepis na witariańską szarlotkę

Dziś na tydzień przechodzę na surową dietę wegańską, dzień zaczęłam od shake'a z truskawek, banana, pomarańczy i wody, do pracy robię wersję szpinakowo-jabłkową. Wieczorem spróbuję opracować sobie menu na kilka dni - nie mam żadnego urządzenia do podsuszania żywności, a żeby nie pić samych soków, trzeba włożyć trochę energii w przygotowania, namoczyć orzechy, zrobić zakupy, zastanowić się, jakie przepisy wykorzystać :)
Na pewno spróbuję surowego spaghetti z cukinii, które króluje na witariańskich blogach, w planach mam też kotlety z ziaren i ciasteczka kokosowe, a co! :)
Mam nadzieję, że mój organizm trochę się przeczyści, a przy okazji pozbędę się kilku niechcianych nawyków żywieniowych (czytaj: zamiłowania do buł!)
Postaram się codziennie zdać relację, jak idzie, trzymajcie kciuki za silną wolę ;)

Co do szarlotki: przepis został znaleziony w nieocenionym necie i jest to NAPRAWDĘ fantastyczne ciacho bez mąki, pieczenia itp. Z mojego punktu widzenia minusem jest konieczność przygotowania składników sporo wcześniej - trzeba moczyć orzechy i migdały nawet do dwóch dni, ale może mój tydzień raw nauczy mnie cierpliwości i pokory przy przyrządzeniu jedzenia.
Najpiękniejszym składnikiem ciasta jest miłość :) Trzeba dodać szczyptę przy ugniataniu spodu ciasta, a - jak twierdzi Pani z filmu - ono odda później dobrą energię! 
Polecam wypróbowanie, jest świetne.


1 komentarz:

  1. Powodzenia zatem, trzymam kciuki i czekam na kolejne posty:)

    OdpowiedzUsuń